|
|
Blog > Komentarze do wpisu
opowieść o psie
Emil zapadł był na zapalenie oskrzeli i lekarz zalecił nebulizację. Jest to rodzaj inhalacji za pomocą specjalnej maszyny z maską na usta i nos. Emil ma 9 miesięcy i jak łatwo się domyśleć nie był specjalnie zainteresowany siedzeniem w masce i wdychaniem. Po kilku minutach zaczynał płakać i uciekać. Powoli przerodziło się to w walkę i nebulizowanie przy podwójnej asyście rodziców, z prężącym i wyrywającym się niemowlakiem. Trochę śmy się zapędzili. I wtedy przypomniała mi się opowieść o psie. Zasłyszana czy przeczytana gdzieś może. Pewien człowiek musiał podawać codziennie swojemu psu lekarstwo. Męczył się z tym strasznie, bo pies za każdym razem uciekał, chował się... Aż pewnego dnia pan zrezygnował z walki, stwierdził, że ma już tego dość. Wrzucił lekarstwo psu do miski i powiedział sobie: Trudno, zje albo nie... Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że pies zjadł wszystko z wielkim apetytem! Po prostu okazało się, że pies nie bronił się przed lekarstwem, tylko przed walką. Wyobraźcie sobie, że od tej pory nebulizacja przestała być dla nas dramatycznym przeżyciem.Po prostu pod wpływem tej opowieści przestałam nastawiać się na walkę z Emilem, przestałam go przytrzymywać, a zaczęłam spokojnie zabawiać, zaskakiwałam go różnymi przedmiotami do trzymania w rączkach typu szczotka czy kołatka, ale przede wszystkim zaczęłam myśleć, że nebulizacja to nic strasznego, że na pewno chętnie Emil powdycha itd... i to zadziałało. Jestem pewna, że to świetna recepta na niejadka albo nieposłuszeństwo: przede wszystkim nie wchodzić w walkę, proponować, ale nie zmuszać. Kiedy nie ma walki z dzieckiem, to nie ma też wygranych i przegranych.
Jako bonus - rozmowy dzieci: po pierwsze: rymowanki Ida: Dlaczego? Tymek: Bo nie ma lego. Tymek: Proszę! Ida: Za głowę cię wytarmoszę.
po drugie: inne czasy Ida: Tymek, ale to były zupełnie inne czasy, kiedy jeszcze nie graliśmy na komputerze!
po trzecie: 5 stopni
Ida od kilku minut referuje jedno z opowiadań "Wszyscy na Ciebie czekamy". Tymek kręci się niecierpliwie i widać, że wije się z nudów. Nagle pomiędzy kaskadę okrągłych zdań Idy rzuca: "Oooo! Jest 5 stopni. Ciekawe, kiedy zacznie padać śnieg"
Istny mistrz dyplomacji ;) czwartek, 08 grudnia 2011, myslipotargane
Komentarze
stufek
2011/12/08 23:12:41
Powodzenia z nebulizatorem. Czasami jest trudniej, czasami łatwiej. Mam już prawie 7 lat doświadczenia w temacie. Zdrówka dla dzieciątka.
Gość: anula, 77-255-39-70.adsl.inetia.pl
2011/12/12 16:19:52
Dobra rada starej ciotki: a próbowaliście nebulizacji przez sen? U nas działa. A nebulizatora nie chowamy do szafy przez cały sezon jesienno-zimowo-wiosenny. Ale pomaga, kilka razy uniknęliśmy dzięki niemu antybiotyków. Pozdrawiam i łączę się w chorowaniu. Pierwszy raz jestem na zwolnieniu. My walczymy z rotawirusem (albo innym takim) i ze skierowaniem do szpitala - jeśli Klara dziś wszystkiego nie zwróci, to możemy jeszcze nie jechać. Na razie 1:1. Ale dzień się jeszcze nie skończył. Pozdrawiamy
Gość: , 84.121.241.186.dyn.user.ono.com
2011/12/14 10:43:59
Mnie się przypomniały pierwsze kąpiele Marianki, strasznie płakała a ja zaczęłam traktować je jako jakąś koszmarną, znienawidzoną przez nas obie, czynność. W pewnym momencie dotarło do mnie, że dziecko wyczuwa mój narastający z każdym dniem stres i dlatego płacze. Spróbowałam więc uspokoić siebie, uśmiechać się, mówić do Mani spokojnym głosem i zadziałało, od pierwszego razu. Cudne teksty dzieci, my też czytamy:) Pozdrowienia serdeczne Ania T. (Caramba)
2012/01/10 09:34:52
Kochana, zajrzałam po dłuższej przerwie, dzięki, że piszesz znowu i że mogę się zaliczać do tych szczęśliwców, z którymi się czasami w tym pędzie spotykasz!
|